Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Einherjer
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1173
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wrocław/Nysa

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: Einherjer » pt, 28 lutego 2020, 14:36

Nie oceniamy, bo prawidłowo dobrany kondensator sprzęgający nie ma żadnego wpływu. Jak masz tam kondensator polipropylenowy sensownej firmy to nic lepszego nie wymyślisz. http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=14&t=36091
Zmieniając 180nF na 220nF obniżyłeś częstotliwość graniczą w tym miejscu z 1,88 Hz na 1,54 Hz. Jak chcesz coś faktycznie zmienić to pokręć punktem pracy lampy końcowej. Inne zmiany raczej wiele nie wniosą, to nie piec do gitary.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3771
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 28 lutego 2020, 15:28

SWegnerowski pisze:
pt, 28 lutego 2020, 13:53
nie jest tematem wątku ocena subiektywnych odczuć na temat przedmiotowej konstrukcji a jedynie pomoc w jej uruchomieniu i sugestie, które chętnie wysłuchuje i wdrażam co można w niej poprawić
Jak w książce Marka Twaina "Przygody Hucka" (jest to oczywiście kontynuacja "Przygód Tomka Sawyera"):
Sędzia nawet się gniewał. Powiedział że z tatki dałoby się zrobić człowieka za pomocą strzelby, ale innego sposobu nie widzi.
Skoro coś tam w głośniku bzdyczy a nie wyje i nie leci z tego dym - to co tu właściwie poprawiać? Z guana bata nie ukręcisz. Masz prawo odczuwać satysfakcję że zadziałało, a jak sobie tego życzysz - możesz pytać o to czy wstawienie kolejnego bambulastego kondensatora ze złotym napisem "AUDIO" poprawi rozdzielczość sceny, szybkość basu i co tam sobie jeszcze żywnie wymyślisz, i w zależności od tego co chciałbyś usłyszeć - otrzymasz odpowiedzi twierdzące lub przeczące. Może takie życzliwe osoby chętne Cię oszukiwać na Twoje własne życzenie się tutaj znajdą?
Co ma logiczne myślenie do gustów muzycznych? Dlaczego osoba której podoba się brzmienie 300B w aplikacji SE myśli nie logicznie?
Ponieważ myśli tak jak dyktuje mu autosugestia, względnie sugestia ze strony tych co kłamią świadomie lub nie.
Czy może dlatego, że taka konstrukcji wprowadza coś od siebie co z punktu widzenia nauki jest błędem bo przecież wzmacniacz ma nic od siebie nie wprowadzać tylko wzmacniać?
A czym niby ma być to "coś"? Zniekształceniami na tyle umiarkowanymi że nie czynią one jeszcze słuchania nieprzyjemnym ale wcale nie znaczy to że bez nich wzmacniacz brzmiałby gorzej?
Czy może dlatego, że za te same pieniądze można zrobić coś nowoczesnego co będzie grało „lepiej”, cokolwiek to znaczy?
A kto mówi że tylko coś nowoczesnego? W końcu to forum lampowe. Można zrobić i sprzęt w zgodzie ze stanem techniki sprzed kilkudziesięciu lat (ale konsekwentnie, jak lampy to niekoniecznie zaraz MOSy) co będzie poprawne technicznie a jak się to zrobi umiejętnie to na pewno nie będzie się czego uczepić co do jakości grania.
Mi bardzo podoba się to jak oszukuje mnie 300B SE i jestem tego w pełni świadomy
Stawiam dolary przeciw orzechom że gdyby ktoś podmienił 300B na cokolwiek innego (choćby 6P45S w połączeniu triodowym, i Ty byś nie był tego świadomy to nadal podobałoby Ci się że inna zupełnie lampa oszukuje Cię udając że jest 300B
a nie bardzo mi się podoba chłodne i analityczne brzmienie konstrukcji półprzewodnikowych.
Tu nie Audiostereo. Na tym forum nie posługujemy się tego rodzaju słownictwem. Z pewnością istnieją wzmacniacze półprzewodnikowe które brzmią nieprzyjemnie z powodu wadliwej w samym założeniu konstrukcji (jak bida-komplementarne końcówki mocy w całej gamie peerelowskiego sprzętu audio, od ZK147 poprzez M531S i Finezja 3 Hi-Fi aż po M2405S) ale uogólnianie tego na wszelkie wzmacniacze półprzewodnikowe jest bezpostawne. Podobnie jak i przupisywanie wzmacniaczom lampowym jakichś cudownych właściwości nawet jeśli konstrukcyjnie reprezentują one poziom drugorocznego uczniaka pierwszej klasy zawodówki o profilu elektrotechnicznym.
Od dawna mam schemat i elementy do wzmacniacza Amplifon WT40, które kiedyś kupiłem bezpośrednio od Pana Andrzeja], przyjdzie i na to czas. Czy Twoim zdaniem to jest wystarczająco ambitna konstrukcja, która będzie użyteczna?
Nie mam w tej chwli czasu na poszukiwanie schematu, aby się obiektywnie wypowiedzieć, ale użyte tam triody stabilizacyjne 6S33S stawiają wysokie wymagania co do żródła sygnału sterującego. Łatwo jest zepsuć jakość wzmacniacza w tym właśnie członie. Na plus można zapisać konfigurację PP, a nawet pracę w klasie A jeśli prądu nie szkoda. Sam jednak skłaniałbym się raczej ku wzmacniaczowi UL na lampach 6P45S (od Rubina). Może w konfiguracji QUAD 1:1 z kondensatorami łączącymi katody z anodami "na krzyź" co nadałoby takiemu wzmacniaczowi cechy konfiguracji Circlotron? To byłaby naprawdę ambitna konstrukcja a przy tym cenna, bo jakoś nie spotkałem jej w realu. Nie dlatego że jest podejrzana i niepewna, można jej zarzucić tylko nadmierną złożoność, innymi słowy za dużo tego dobrego :wink:
Obawiam się dokładnie tego co napisał Einherjer tzn. autosugestii.
I słusznie się obawiasz.
Najlepiej jakby ktoś wymienił mi te kondensatory i zrobił ślepy test i wtedy sam bym sobie odpowiedział na pytanie czy słyszę czy nie słyszę.
Szkoda wykosztowywać się na kondensatory, i szkoda angażować tego "kogoś". Einherjer słusznie pisze, a Ty mu nie dowierzasz.
Niestety w domu tylko ja umiem się posługiwać lutownicą. Obecnie jako kondensatory katodowe mam zwykłe Nichicon’y. Zbocznikowałem je wczoraj na próbę kondensatorami foliowymi audio, jakimiś takimi zwykłymi 220 nF i wydaje mi się, że dźwięk na górze złagodniał. No ale właśnie pytanie czy złagodniał czy mi się wydaje?
O wiele bardziej konkretny skutek (o ile w ogóle dałoby się to zauważyć) przyniosłoby zastąpienie lamp bezpośrednio żarzonych triodami żarzonymi pośrednio o zbliżonych parametrach. Choćby dlatego że katoda stałaby się ekwipotencjalna, gdy tymczasem w lampie bezpośrednio żarzonej poszczególne partie katody pracują nierównomiernie: najpierw zatyka się strefa lampy w pobliżu dodatniej końcówki żarzenia.
A jakie jest Wasze zdanie na temat kondensatora pomiędzy stopniami? Na schemacie jest 180 nF ja dałem jakiś audio 220 nF bo akurat taki miałem. Nic nadzwyczajnego ale i nie byle co. Jak oceniacie wpływ tego elementu na dźwięk?
Taka nieznaczna zmiana jest bez różnicy. Dyskusyjna jest natomiast tak wielka pojemność. Dawno temu ustalono że stała czasowa w sprzężeniu lamp powyżej 20ms (co odpowiada dolnej częstotliwości 7Hz) jest zbyteczna gdyż nie daje już zauważalnej poprawy w przenoszeniu basów, za to wydłuża stany nieustalone w razie wystąpienia chwilowego przesterowania Tutaj miałeś 180nF i 470k, a więc 85ms . Po diabła?
Ostatnio zmieniony pt, 28 lutego 2020, 15:48 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.

SWegnerowski
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: czw, 9 stycznia 2020, 13:03

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: SWegnerowski » pt, 28 lutego 2020, 15:31

Jak mam wolną chwilę to przeszukuję forum i czytam wątki, które mnie zainteresują i właśnie skończyłem czytać ten co podlinkowałeś :D . Generalnie nie mam takiej wiedzy i szczerze przyznaję, że nie rozumiem wszystkiego o czym pisał Romek :( . No razie nic nie chcę zmieniać dla samej zmiany tylko bardziej chciałbym samemu ocenić co i jak wpływa na dźwięk. Takie wątki jak powyżej dają do myślenia i dochodzi się do wniosku, że cały ten Hi-End to jedna wielka autosugestia :lol: .

Pozdrawiam
Sergiusz

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3771
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 28 lutego 2020, 15:44

SWegnerowski pisze:
pt, 28 lutego 2020, 15:31
Takie wątki jak powyżej dają do myślenia i dochodzi się do wniosku, że cały ten Hi-End to jedna wielka autosugestia :lol:
Tylko nie myl pojęć Hi-End i Hi-Fi. To drugie dawno już zostało precyzyjnie zdefiniowane, i ma podstawy naukowo-techniczne.

SWegnerowski
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: czw, 9 stycznia 2020, 13:03

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: SWegnerowski » pt, 28 lutego 2020, 16:26

Naprawdę jestem daleki od tego całego audiofilskiego bełkotu i przekonywania, że słyszę różnicę pomiędzy kablem A i kablem B. Natomiast tak jak pisałem wiem co mi się podoba, co lubię i słyszę różnice pomiędzy jednym wzmacniaczem a drugim, nawet pomiędzy jednym wzmacniaczem lampowym a innym wzmacniaczem lampowym. Mam w domu obecnie trzy wzmacniacze w tym dwa lampowe (300B SE i EL84 SE) i myślę a nawet jestem pewien, że bez błędnie w ślepym teście rozpoznałbym który w danym momencie gra mimo, że i jeden i drugi grają dobrze. Czy gdyby ktoś podmienił 300B na coś innego to bym to rozpoznał? Nie wiem być może nie jeśli to coś innego oszukiwałoby mnie nadal tak jak 300B. Generalnie decyzja o budowie konkretnie tej konstrukcji była dość świadoma po posłuchaniu kilku lampowców. Wysoko na liście był np. Sun Audio na 2A3 o którym prawdopodobnie masz podobne zdanie bo to bardzo podobne konstrukcje. A czy to wynikało z autosugestii czy czyjejś sugestii to trudno mi ocenić po prostu mi się podobało jak grają te lampy. Być może to co dla Ciebie jest nic nie warte pod względem akustycznym ja cenię wysoko, nie oceniajmy się pod tym kontem jeśli mogę prosić.
A sam fakt, że piszę na tym forum a nie na wspomnianym Audiostereo myślę, że świadczy o chęci zweryfikowania swojej wiedzy a nie pielęgnowanie przekonania o wyższości jednego kondensatora nad drugim, bo tak.

Pozdrawiam
Sergiusz


Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3771
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 28 lutego 2020, 20:00

SWegnerowski pisze:
pt, 28 lutego 2020, 16:26
Mam w domu obecnie trzy wzmacniacze w tym dwa lampowe (300B SE i EL84 SE) i myślę a nawet jestem pewien, że bez błędnie w ślepym teście rozpoznałbym który w danym momencie gra mimo, że i jeden i drugi grają dobrze. Czy gdyby ktoś podmienił 300B na coś innego to bym to rozpoznał? Nie wiem być może nie jeśli to coś innego oszukiwałoby mnie nadal tak jak 300B
Oczywiście miałem na myśli lampy choć elementarnie porównywalne, np. 300B i 6P45S w połączeniu triodowym. EL84 w normalnej pentodowej konfiguracji za to bez USZ niewątpliwie odróżniłbyś od 300B.
Być może to co dla Ciebie jest nic nie warte pod względem akustycznym ja cenię wysoko, nie oceniajmy się pod tym kontem jeśli mogę prosić.
Cenię to czego konstrukcja uzasadniona jest pod względem technicznym. Wzmacniacza SE na bezpośrednio żarzonej triodzie do tej kategorii nie zaliczam, nawet jeśli w pewnych warunkach (np. przy mocy na poziomie ułamka wata uzyskiwanej z lampy pożerającej kilkadziesiąt watów mocy) dałoby się tego słuchać.
A sam fakt, że piszę na tym forum a nie na wspomnianym Audiostereo myślę, że świadczy o chęci zweryfikowania swojej wiedzy a nie pielęgnowanie przekonania o wyższości jednego kondensatora nad drugim, bo tak.
No i słuszne podejście. Z kolei wskazane byłoby się oswoić z faktem że konfiguracja SE nie wykazuje żadnych korzystnych cech w porównaniu ze znaną i stosowaną od zarania techniki lampowej konfiguracją PP, nawet jeśli audiofilskie fora jak jeden mąż głoszą co innego. Jest to taka sama "prawda" jak zbawienny wpływ na brzmienie kierunkowych kwantowych podstawek pod kable głośnikowe.

Wiech
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 788
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: Wiech » pt, 28 lutego 2020, 23:10

Jest to taka sama "prawda" jak zbawienny wpływ na brzmienie kierunkowych kwantowych podstawek pod kable głośnikowe.
Zapomniałeś o złoconych bezpiecznikach sieciowych, one są najważniejsze!

Pozdrawiam
Wiesław

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3771
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Wzmacniacz na podstawie AVT5392

Post autor: Tomek Janiszewski » sob, 29 lutego 2020, 13:13

Wiech pisze:
pt, 28 lutego 2020, 23:10
Jest to taka sama "prawda" jak zbawienny wpływ na brzmienie kierunkowych kwantowych podstawek pod kable głośnikowe.
Zapomniałeś o złoconych bezpiecznikach sieciowych, one są najważniejsze!
Eee tam. Bezpiecznikach kierunkowych, z jednym kapslem złoconym, drugim rodowanym! :lol:

ODPOWIEDZ