Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Lisor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 802
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Lisor » pn, 4 czerwca 2018, 06:49

Lampa 6SC7 / i inne :) / posiadają dwa układy elektrod ze wspólną katodą w jednym balonie. Zastanawiam, się w jakim celu skonstruowano lampy o takiej budowie- jasne jest, że mogą pracować jako odwracacz fazy, wzmacniacz małych sygnałów. Równolegle też.
Wspólna katoda dla obydwu systemów powoduje ich wzajemną zależność, ale to musi mieć techniczne uzasadnienie. Jakie ? Przecież nie chodzi o oszczędność materiału.
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.

Awatar użytkownika
saico
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1615
Rejestracja: pt, 12 lutego 2010, 11:00
Lokalizacja: W-wa
Kontakt:

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: saico » pn, 4 czerwca 2018, 09:48

Lampa skonstruowana przed wojną (1938), gdzie systemy o wspólnej katodzie były bardzo powszechne nie tylko w torach radiowych, ale i w triodowych wzmacniaczach audio klasy B (przykład 6N7). 6SC7 głównie była używana do wzmacniaczy gitarowych, ale nie tylko - http://rkd.prv.pl/o-ap5.html Dziś trudno dostępna i bardzo droga, wyparta przez 6SL7. Być może kolega "tszczesn" zabierze tu głos, bo jest bardziej obeznany w temacie historii lamp.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3174
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Tomek Janiszewski » pn, 4 czerwca 2018, 12:04

Żeby już w takich zatęchłych śmieciach nie grzebać - przywołam przykłady bardziej współczesne. Wspólna elektroda (faktycznie wspólna, a nie dwie elektrody połączone w bańce jak np. w 6SC7) jest korzystna w lampach przewidzianych do pracy przeciwsobnej we wzmacniaczach w.cz, bowiem składowe o częstotliwości podstawowej nie wywołują spadków napięć na indukcyjnościach doprowadzeń, dzięki czemu unika się pasożytniczych sprzężeń. Jak również pozwala zrealizować zwartą, oszczędzającą miejsce w bańce konstrukcję. Za konkretne przykłady mogą posłużyć heptalowa duotrioda ECC91 (tu zresztą zastosowanie wspólnej katody było wymuszone także niedostateczną liczbą pinów) przewidziana do stopni wyjściowych nadajników małej mocy, oraz cały szereg podwójnych nadawczych tetrod strumieniowych, popularnych qqłek (np. QQE03/12 lub QQE06/40; znów nie dotyczy to sowieckich GU29, GU32 oraz GI30, mającej w jednej bańce osobne systemy z połączonymi niektórymi elektrodami). Tam wspólna jest nie tylko katoda, ale i siatka druga (obemująca jednym pętem katodę oraz siatki sterujące rozsunięte wobec siebie w płaszczyźnie katody) oraz ramka zastępująca w tetrodach strumieniowych charakterystyczną dla pentody pętaną siatkę trzecią. Osobne są tylko siatki sterujące i anody, a więc elektrody wejściowe i wyjściowe, w kórych składowe podstawowe sygnału użytecznego obojętnym bykiem muszą wystąpić.
Ostatnio zmieniony pn, 4 czerwca 2018, 16:02 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3820
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: AZ12 » pn, 4 czerwca 2018, 12:14

Witam

Wolną nóżkę wykorzystano do połączenia metalizacji.
6SC7data.JPG
Ratujmy stare tranzystory!

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3174
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Tomek Janiszewski » pn, 4 czerwca 2018, 12:54

AZ12 pisze:
pn, 4 czerwca 2018, 12:14

Wolną nóżkę wykorzystano do połączenia metalizacji. 6SC7data.JPG
I tu przejawia się wyższość cokołów loktalowych nad oktalowymi: faktycznie jest o jedno wyprowadzenie do dyspozycji więcej. Już nie mówiąc o tym ża sam cokół loktal może stanowić część metalowej osłony ekranującej lampę. No ale audiofile uznają jak wiadomo wyłącznie oktale, ceniąc je wyżej nawet niż novale.


Lisor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 802
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Lisor » pn, 4 czerwca 2018, 13:20

... podejmując nieśmiałą próbę podsumowania zaryzykuję stwierdzenie, że wzmiankowana 6SC7 idealnie nada się do odwracacza fazy, pracy równoległej, a do wzmacniacza oporowego opartego na jednym układzie elektrod niekoniecznie.
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3820
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: AZ12 » pn, 4 czerwca 2018, 13:35

Witam ponownie
Tomek Janiszewski pisze:
pn, 4 czerwca 2018, 12:54
I tu przejawia się wyższość cokołów loktalowych nad oktalowymi: faktycznie jest o jedno wyprowadzenie do dyspozycji więcej. Już nie mówiąc o tym ża sam cokół loktal może stanowić część metalowej osłony ekranującej lampę.
Loktale są droższe w produkcji.
Ratujmy stare tranzystory!

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3174
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Tomek Janiszewski » pn, 4 czerwca 2018, 13:50

Lisor pisze:
pn, 4 czerwca 2018, 13:20
... podejmując nieśmiałą próbę podsumowania zaryzykuję stwierdzenie, że wzmiankowana 6SC7 idealnie nada się do odwracacza fazy
I to nie każdego. Nie nadaje się do odwracacza z dzielonym obcążeniem oraz kołyski bez sprzężenia katodowego za to z wprowadzeniem sygnału USZ na katodę triody wzmacniacza napięciowego. W ogóle nie nadaje się do układów z szeregowym USZ.
pracy równoległej
Albo i przeciwsobnej, o ile ktoś rzecz jasna widzi sens budowy transformatorowego wzmacniacza słuchawkowego na takim grzmocie.

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 9556
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: tszczesn » pn, 4 czerwca 2018, 15:32

Dawno, dawno temu, w ogóle robiono lampy tylko z jedną katodą - umieszczenie drugiego oddzielnego systemu było technologicznie trudne, zwłaszcza, w typowym mechanicznym rozwiązaniu jakim jest szklany spłaszcz trzymający elektrody. Typowo lampy pracowały z umasioną katodą, więc w praktyce nikomu to nie przeszkadzało, pomysły typu odwracacz fazy z dzielonym obciążeniem w latach 30-tych raczej nie były stosowane. Mniejsze rozeznanie mam w konstrukcjach amerykańskich, tam lampy były tańsze i rozrzutniej ich używano.

Awatar użytkownika
saico
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1615
Rejestracja: pt, 12 lutego 2010, 11:00
Lokalizacja: W-wa
Kontakt:

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: saico » pn, 4 czerwca 2018, 16:58

I to jest odpowiedź na miano znawcy:) Dzięki.

Lisor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 802
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Lisor » wt, 5 czerwca 2018, 07:54

... chcąc wykorzystać lampę do normalnego - niezależnego - działania dwóch systemów elektrod jednocześnie będę musiał katodę lampy umasić, a siatki sterujące podeprzeć rezystorami 10-20 M. Działać będzie :D .
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3174
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 5 czerwca 2018, 08:26

Lisor pisze:
wt, 5 czerwca 2018, 07:54
... chcąc wykorzystać lampę do normalnego - niezależnego - działania dwóch systemów elektrod jednocześnie będę musiał katodę lampy umasić, a siatki sterujące podeprzeć rezystorami 10-20 M. Działać będzie :D .
Zamiast wykorzystywać prąd wybiegu do polaryzacji siatek przy użyciu rezystorów >10M (która może okazać się niewystarczająca przy większym poziomie sygnału) możesz zastosować podręcznikową polaryzację sztywną z użyciem źródła napięcia ujemnego (np. zasilanego napięciem żarzenia podwajacza na EAA91 jeżeli ma być koszernie) albo o wiele prościej: w sposób pośredni między polaryzacją sztywną a automatyczną, za pomocą rezystora ogólnego minusa. Tak robiło się w radiach gdzie stosowano lampy kombinowane ze wspólnymi katodami, a najpowszechniejszym przykładem może być Mazur.
Ostatnio zmieniony wt, 5 czerwca 2018, 12:09 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.

cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3137
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: cirrostrato » wt, 5 czerwca 2018, 08:55

Swego czasu napaliłem się na zegar nixie na lampach (wyłącznie), zakupiłem większą ilość nowych 6N15P, jakoś przeszło mi ale i, wtedy, kasy dużej nie umoczyłem.
Jeśli masz kwadrę wnucząt i przechodząc na emeryturę wydaje ci się, że będziesz miał mnóstwo wolnego czasu, to ci się wydaje....

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3174
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 5 czerwca 2018, 09:59

cirrostrato pisze:
wt, 5 czerwca 2018, 08:55
Swego czasu napaliłem się na zegar nixie na lampach (wyłącznie)
Taki zegar mierzyłby głównie czas między awariami kolejnych lamp 6N15P :wink: stanowiących ścisły odpowiednik ECC91 o której pisałem. Pamiętasz mniej więcej ile tych lamp miało być? No i chyba jakieś diody półprzewodnikowe, bo lampy 6N15P nadawałyby się do budowy przerzutników, których byłoby zapewne 16 (4 przerzutniki dla każdej z 4 cyfr) ale gdyby chcieć robić na samych lampach jeszcze bramki NAND i NOR (jedno wejście=jedna lampa), to liczba ich wydatnie by wzrosła.

Lisor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 802
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Podwójna trioda ze wspólną katodą .

Post autor: Lisor » wt, 5 czerwca 2018, 15:19

... ,, rezystor ogólny minusa,, to wspólny rezystor siatki sterującej /Rs / dla obu połówek lampy ? Czy może wspólny Rk dla każdej lampy ?
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.

ODPOWIEDZ