szumy wzmacniacza - pomoc

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
kubafant
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1832
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: kubafant »

Zygmunt pisze:
pn, 1 czerwca 2020, 18:37
Nie miałem pojęcia że istnieje takie zjawisko w lampach jak prąd wybiegu.
Są rzeczy na niebie i ziemi, o których się nie śniło filozofom waszym :D
No bo niby dlaczego taki elektron jeden z drugim ma się pchać na siatkę sterującą z ujemnym potencjałem skoro kawałek dalej ma siatkę z dodatnim a dalej jest anoda z jeszcze większym plusem dodatnim i tam powinien grzecznie polecieć.
Elektrony emitowane z rozgrzanej katody w wyniku termoemisji posiadają pewną energię kinetyczną, która nawet wobec braku napięcia przyspieszającego (gdyby wcale nie było anody i siatki drugiej) zapewnia im dotarcie do ujemnie naładowanej siatki. Łatwo sobie wyobrazić, że ów ujemny potencjał będzie tym większy, im silniejszy będzie płynął prąd w obwodzie owej wirtualnej diody. Pole elektryczne działa tu oczywiście na naszą niekorzyść, hamując i odpychając elektrony. Przebić się są w stanie tylko te, które posiadają dostatecznie dużą energię kinetyczną. Ta z kolei zależy od temperatury katody - im większa, tym większa może być energia kinetyczna elektronów.
W wypadku lampy wyposażonej w elektrody znajdujące się na wysokim potencjale (jak EF86) efekt jest silniejszy: termoelektrony są przyspieszane w polu elektrycznym wytworzonym przez anodę i siatkę drugą, i gdy mając już pewną energię trafiają na siatkę pierwszą, po prostu uderzają w nią z rozpędu.

Ale skoro tak jest i wynika z energii własnej elektronów to może to napięcie wynikające z prądu wybiegu jest niestabilne i ono samo jest źródłem szumu? A idąc dalej zrezygnować ztego pomysłu i dać normalne ujemne przedpięcie siatki pierwszej?

Jak wcześniej wspomniałem, polaryzacja prądem wybiegu była stosowana na prawach wyłączności w wejściowych stopniach wzmacniaczy odczytu, tuż po głowicy. Trudno sobie wyobrazić bardziej krytyczne pod kątem szumów miejsce. Może warto zaufać starym inżynierom? ;)

Opornik siatkowy przy polaryzacji prądem wybiegu powinien mieć wartość minimum 2,2 M, a najlepiej 10 M (tę wartość można uznać za standard).
Tylko czy osobne ujemne zasilanie siatki, czy opornik w katodzie? Czy przewód wejściowy z gramofonu można dać bezpośrednio na siatkę , czy przez kondensator? A w ogóle jakiego rodzaju kondensatorów używać?
Polaryzacja sztywna (ujemnym napięciem z zasilacza) byłaby absurdalna. Jeżeli chcesz koniecznie zmienić tę polaryzację opornikiem upływowym, to na opornik katodowy + rezystor katodowy. Wartości do znalezienia w katalogu. A w ogóle to warunki pracy lampy można dobrać lepiej. Najkorzystniej pod kątem szumów pentoda EF86 wypada w następujących warunkach: Ra = 220 k, Rs2 = 1 M, Rk = 2,2 k. Plus oczywiście kondensator 22-47 uF.
Dioda Zenera absolutnie do wyrzucenia, zapewne to ona wprowadza szumy (dioda Zenera to bardzo szumiący element). Najlepiej ją usunąć i zbudować typowy stopień z zasilaniem siatki drugiej przez obwód RC (opornik i kondensator), ale gdyby miała zostać (jest tu zbędna) to należy dołożyć do niej równolegle kondensator.

Sygnał wejściowy z wkładki można dać albo bezpośrednio na siatkę (wówczas zostaje tylko polaryzacja katodowa), wtedy opornik siatkowy powinien mieć wartość zgodną z optymalnym obciążeniem wkładki; dla wkładek MM typowo jest to 47 k.
Przy polaryzacji prądem wybiegu trzeba odizolować wkładkę galwanicznie. Wtedy wygląda to tak: wkładkę obciąża się wspomnianym opornikiem, następnie kondensator o symbolicznej pojemności (ze względu na ogromną oporność wejściową stopnia, np. 10 M), w zupełności wystarczy kilka nF, następnie opornik upływowy.
Kondensatory można stosować dowolne, ale raczej nie ceramiczne i nie poliestrowe. W tym konkretnym wypadku (mała pojemność) można dać KsF (polistyrenowy).

Pozdrawiam,
Jakub

Awatar użytkownika
LuC
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 444
Rejestracja: pn, 4 października 2010, 21:54
Lokalizacja: Łódź

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: LuC »

Tyle że jak autor zrobi katalogowo to następny post pewnie będzie "dlaczego to tak mikrofonuje" :)
"I say we take off and nuke the entire site from orbit. It's the only way to be sure.'
GG 4835013

Awatar użytkownika
kubafant
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1832
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: kubafant »

E, nie ma co przesadzać. Lampa EF86 to nie jakaś tam pentoda, pierwsza z brzegu. Cytując Mullarda:
The EF86 has a rigid electrode structure. When correctly sited, the action of sound waves (acoustic feedback) and vibration on the electrode structure will not produce any audible howl. When the valve is sited in an obviously doubtful or unsuitable position as, for example, in tape recorders, a flexible mounting for the valveholder or a separate weighted sub-chassis is advisable. There are no appreciable resonances in the EF86 below 1 kHz. At higher frequencies, the effect of vibration is generally negligible because of the damping provided by the chassis and valveholder.
Te katalogi to naprawdę fajna pomoc dla projektanta. Zwłaszcza bardziej rozbudowane, Philipsa, Mullarda czy RCA.

Zygmunt
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 6
Rejestracja: ndz, 24 maja 2020, 10:44

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: Zygmunt »

Dzięki wielkie za zainteresowanie i za porady. Na pewno się do nich zastosuję, a kiedy wejdą w życie (tzn. do układu) to nie omieszkam napisać o rezultatach. Tyle że to trochę potrwa. Mam już w układzie wykorzystywane ujemne napięcie więc spróbuję tego sposobu na te -2V polaryzacji siatki sterującej.

Zygmunt
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 6
Rejestracja: ndz, 24 maja 2020, 10:44

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: Zygmunt »

Zastosowałem się do rad szanownych moderatorów : wywaliłem zenerki, żarzenie bez prostowania, ale skrętką i symetryzowane (środek do masy),przedpięcie siatki sterującej automatyczne (jednak nie z osobnego źródła ujemnego) i jest dobrze - przy sygnale na wejściu 5mV 1kHz po korekcji na wyjściu drugiej lampy mam ok. 2,5V sygnału a szumy ok,10mV . Dodatkowo zainstalowałem ograniczenie impulsu prądu przy włączeniu i impulsów prądowych diod głównego prostownika co również okazało się przydatne. Tak że jeszcze raz wielkie dzięki dla mistrzów. Tylko że pojawił się następny problem( jakże by inaczej).Mianowicie na kolejnym etapie "obróbki" postanowiłem zastosować wtórnik katodowy. Z tego co pamiętam ze szkoły to wzmocnienie napięciowe jego jest K/(1-bK) gdzie K to wzmocnienie układu bez sprzężenia zwrotnego,a "b" to współczynnik sprzężenia który dla wtórnika jest równy 1. Tak więc jeśli K=24(na przykład) o co przecież nie powinnobyć trudno wzmocnienie całości powinno być 24/25=0,96 i tego się spodziewałem. Tymczasem mój wtórnik ma wzmocnienie (osłabienie) równe 2/3 i za cholerę nie chce być inaczej, a to mi burzy całość zamysłu.
Czy to tak ma być, czy jest jakiś wariant wykonania wtórnika w którym katoda lepiej "wtóruje" siatce?

Awatar użytkownika
Marek7HBV
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1430
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: Marek7HBV »

Jest zbyt mały rezystor w katodzie wtórnika. :D

Zygmunt
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 6
Rejestracja: ndz, 24 maja 2020, 10:44

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: Zygmunt »

uff,uff
Prawie że skończyłem prace nad wzmacniaczem, a dzięki Waszym radom nawet działa. Na wypadek gdyby ktoś był ciekawy co to jest to przesyłam
schemat całościurządzenia. (linki poniżej) Lampy GU50 są użyte dlatego że były tanie, miałem ich dużo i nie było żal gdy w trakcie walki się
"wykruszały" oraz dlatego że ciekawie wyglądają. Poza tym założenie, żeby wyglądało że wzmacniacz jest całkowicie lampowy (ciepłe "lampowe"
brzmienie i takie tam). Tymczasem aby nie robić trafa głośnikowego, końcówkę mocy zrobiłem na tranzystorach, a GU50 pracują nawet mniej niż
na ćwierć gwizdka. Przy max. wysterowaniu moc sinusoidalna końcówki to ok. 2x15W przy głośnikach 16om. Na tym kończą się możliwości zasilacza
Różne układziki tranzystorowe widoczne na schemacie części zasilania są po to aby:
1. włączać i wyłączać wzmak jednym niestabilnym przyciskiem pozostałym na obudowie komputera (jako obudowę mojej robótki wykorzystałem
obudowę starego komputera syna na jego zalecenie )- na schemacie jest oznaczony gwiazdką
2. zapewnić ograniczenie prądu przy włączeniu
3. opóźnić (ok.40sek.) włączenie napięcia anodowego w stosunku do napięcia żarzenia
4. spowodować samoczynne wyłączenie się ustrojstwa przy braku sygnałusygnału wejściowego (po ok.2min.)
5. regulować autamatycznie napięcie zasilania końcówki mocy (napięcia D+ i D-), tak aby ograniczyć nagrzewanie się tranzystorów mocy; dzięki
temu straty mocy na końcówce są niewielkie, ale jako całość pudło jest bardzo prądożerne, a najwięcej mocy idzie na żarzenie GU50 szt.4.

Pozdrawiam serdecznie - Zygmunt
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Marek7HBV
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1430
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: Marek7HBV »

Imponujące :!: :shock: :D

Zygmunt
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 6
Rejestracja: ndz, 24 maja 2020, 10:44

Re: szumy wzmacniacza - pomoc

Post autor: Zygmunt »

Dziękuję! :

ODPOWIEDZ