Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Problematyka audiofilska oraz zagadnienia dotyczące NIELAMPOWEGO sprzętu audio.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, Piotr

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3237
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski » czw, 17 maja 2018, 20:39

Romekd pisze:
czw, 17 maja 2018, 20:15
Okazały się całkiem sprawne i na dodatek miały parami dokładnie identyczne pojemności. Może to był przypadek lub trafiłem na jakieś wyjątkowo odporne na starzenie się elementy
Jedno z możliwych wytłumaczeń jest takie że kondensatory częściowo się rozformowały, a częściowo wyschły, więc zmiany pojemności wywołane tymi zjawiskami uległy skompensowaniu. Czy poza pojemnością mierzyłeś także inne parametry, w szczególności ESR, stratność przy częstotliwości zbliżonej do częstotliwości podziału sekcji filtru w której pracuje kondensator, zależność pojemności od stałego napięcia polaryzującego (co byłoby tożsame z nieliniowością), i wreszcie upływność przy napięciu stałym zbliżonym do znamionowego?

Pozdrawiam
Tomek

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd » czw, 17 maja 2018, 20:50

Tomek Janiszewski pisze:
czw, 17 maja 2018, 20:39
Romekd pisze:
czw, 17 maja 2018, 20:15
Okazały się całkiem sprawne i na dodatek miały parami dokładnie identyczne pojemności. Może to był przypadek lub trafiłem na jakieś wyjątkowo odporne na starzenie się elementy
Jedno z możliwych wytłumaczeń jest takie że kondensatory częściowo się rozformowały, a częściowo wyschły, więc zmiany pojemności wywołane tymi zjawiskami uległy skompensowaniu. Czy poza pojemnością mierzyłeś także inne parametry, w szczególności ESR, stratność, zależność pojemności od stałego napięcia polaryzującego (co byłoby tożsame z nieliniowością), i wreszcie upływność przy napięciu stałym zbliżonym do znamionowego?
Tak Tomku, zmierzyłem te parametry. Wyniki pomiarów tak bardzo mnie zaskoczyły, że musiałem kondensatory rozbebeszyć, by przekonać się, czy na pewno są elektrolityczne... Dobroć była lepsza (i prawie stała w szerokim zakresie częstotliwości) niż w typowych kondensatorach aluminiowych o podobnej pojemności. W środku wyglądały całkiem zwyczajnie. Nie pamiętam już ich producenta i zmierzonych wartości, gdyż minęło sporo czasu.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 890
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: przemak » czw, 17 maja 2018, 23:00

Tomek Janiszewski pisze:
czw, 17 maja 2018, 18:25
Czego to człowiek się nie dowie: polaryzacja kondensatorów w zwrotnicach, no no!
Normalka. Najlepiej pińcet baterii 9V szeregowo połączonych, wtedy jest lepsze brzmienie. To nie jest sprawa do negocjacji, po prostu fakt, a Ty jesteś głuchy.

http://www.audiostereo.pl/bateryjna-pol ... try4353943

Obrazek

Awatar użytkownika
krzem3
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1501
Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: krzem3 » pt, 18 maja 2018, 01:01


AdamZielinski
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 117
Rejestracja: śr, 21 marca 2018, 23:14

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: AdamZielinski » pt, 18 maja 2018, 07:33

Post nie na temat ale jak już zamieszczasz to powiem, że to piękne kolumny.


AdamZielinski
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 117
Rejestracja: śr, 21 marca 2018, 23:14

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: AdamZielinski » pt, 18 maja 2018, 07:38

krzem3 pisze:
wt, 15 maja 2018, 16:36
Witam.

Słyszałem opinię, że kondensatory K-75-10-10uF / 250V są jedne z lepszych do zwrotnicy, myślę zamontować do moich kolumn JBL E100 Northridge oraz wymienić pozostałe.

https://sklep.lampyelektronowe.pl/?743, ... -10uf-250v

krzem3
Dobre hybrydowe kondensatory stosowane często w zwrotnicach. Sprawdź czy będą tobie odpowiadać. Na AS urzytkownik azus czy jakoś tak sprzedaje taniej niż w lampachelektronowych.

Awatar użytkownika
krzem3
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1501
Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: krzem3 » pt, 18 maja 2018, 07:44

Dziękuję. Znam ceny jednak już nieaktualne.

Pozdrawiam
krzem3

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3237
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 18 maja 2018, 07:59

Romekd pisze:
czw, 17 maja 2018, 20:50
Tak Tomku, zmierzyłem te parametry. Wyniki pomiarów tak bardzo mnie zaskoczyły, że musiałem kondensatory rozbebeszyć, by przekonać się, czy na pewno są elektrolityczne...
Dopuszczam i taką możliwość, że krytyczne parametry kondensatorów elektrolitycznych zależą i od takich czynników jak stopień uwodnienia tlenku glinu, ten zaś może zależeć od składu elektrolitu, a może i trybu formowania. W przypadku idealnym, gdyby udało się uzyskać pokrycie aluminiowych okładzin tlenkiem bezwodnym - mielibyśmy w istocie do czynienia z materiałem ceramicznym (alund), i wtedy mucha nie siada. Czy jednak uzyskanie takiego rezultatu jest możliwe metodą elektrolityczną (i zachowanie niezmienionego stanu takiego dielektryka w ciągłym kontakcie z zawierającym wodę elektrolitem) - nadal śmiem wątpić. Niedawno dowiedziałem się o istnieniu substancji zwanej potocznie beta-tlenkiem glinu, będącej w istocie uwodnionym glinianem sodowym o nieokreślonym dokładnie składzie Al2O3+n*Na2O+m*H2O (alfa-tlenek glinu to po prostu korund, zaś gamma-tlenek powstaje przy odwadnianiu wodorotlenku w niskiej temperaturze i różni się od korundu m.in. łatwą rozpuszczalnością w kwasach i zasadach). Beta-Al2O3 cechuje się dobrym przewodnictwem prądu w stanie stałym. Zapewne taka właśnie substancja powstaje na okładzinach kondensatorów (i prostowników) elektrolitycznych, tworząc złącze prostujące z aluminiową okładziną. Gdyby stanowiła ona prawdziwy dielektryk - kondensatory elektrolityczne nie wymagałyby polaryzacji w określonym kierunku.
Dobroć była lepsza (i prawie stała w szerokim zakresie częstotliwości) niż w typowych kondensatorach aluminiowych o podobnej pojemności.
To nie zaskakuje - ale bardziej interesujące byłoby odniesienie tej dobroci, oraz innych krytycznych parametrów wyszczególnionych wcześniej - do kondensatorów suchych. Najpierw papierowych, następnie poliestrowych, na koniec tych najlepszych - polipropylenowych. Przy okazji można by też przebadać kondensatory tantalowe, te współczesnej budowy, z "elektrolitem" w postaci stałego dwutlenku manganu. Oczywiście, w połączeniu przeciwsobnym, jako że bipolarnych kondensatorów tego typu, dedykowanych do zwrotnic jak dotąd nie spotkałem. Ciekawe dlaczego?

Pozdrawiam
Tomek
Ostatnio zmieniony pt, 18 maja 2018, 14:38 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3237
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 18 maja 2018, 08:38

przemak pisze:
czw, 17 maja 2018, 23:00
Tomek Janiszewski pisze:
czw, 17 maja 2018, 18:25
Czego to człowiek się nie dowie: polaryzacja kondensatorów w zwrotnicach, no no!
Normalka. Najlepiej pińcet baterii 9V szeregowo połączonych, wtedy jest lepsze brzmienie. To nie jest sprawa do negocjacji, po prostu fakt, a Ty jesteś głuchy.
:lol: :lol: :lol: No tak, Audiostereo to istna kopalnia wiedzy :D Z tego co jednak wstępnie zrozumiałem (kiedy zdołam przeczytać fsyskie 12 stron jakie audiofile natłukli? :shock: ) - polaryzacja dotyczy zwykłych kondensatorów elektrolitycznych połączonych w szereg. Logiczne: kondensatorom bipolarnym należałoby zapewnić polaryzację w obu kierunkach, albo poprzez cykliczne przełączanie baterii (np. w nocy o północy, gdy na ogół sprzęt używany nie jest) sterownikiem mikroprocesorowym, albo poprzez zastosowanie sinusoidalnego generatora polaryzującego pracującego w trybie ciągłym na częstotliwości podakustycznej, co oczywiście kosztowałoby konkretny pobór mocy na przeładowywanie kondensatorów. Ale jak zaświadczył powyżej Romekd - kondensatory bipolarne dedykowane do zwrotnic cechują się parametrami cokolwiek lepszymi niż przeciętne elektrolity spotykane np. w obwodach zasilania. Czy wobec powyższego należy oczekiwać pojawienia się na rynku audiofilskim specjalnych polaryzowanych kondensatorów elektrolitycznych, dedykowanych do zwrotnic głośnikowych w połączeniu przeciwsobnym z polaryzacją? No i nie widzę w tych zwrotnicach polaryzacji magnetycznej cewek, jaką postulowałem wcześniej. O ile dałoby się to zrobić w przypadku cewek na ferrytowych rdzeniach szpulowych, to nie widzę rozwiązania problemu cewek toroidalnych, jakie również zostały użyte. A może w jednym i drugim przypadku należałoby zastosować polaryzację polem szybkozmiennym? Taki rodzaj "prądu podkładu" jaki stosuje się w magnetofonach. Ileż to problemów pozostało do rozwiązania, problemów które samemu się stworzyło, zamiast zastosować kondensatory MKP w ostateczności MKT i cewki powietrzne?

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd » pt, 18 maja 2018, 09:17

Tomek Janiszewski pisze:
pt, 18 maja 2018, 07:59
Romekd pisze:
czw, 17 maja 2018, 20:50
Tak Tomku, zmierzyłem te parametry. Wyniki pomiarów tak bardzo mnie zaskoczyły, że musiałem kondensatory rozbebeszyć, by przekonać się, czy na pewno są elektrolityczne...
Dopuszczam i taką możliwość, że krytyczne parametry kondensatorów elektrolitycznych zależą i od takich czynników jak stopień uwodnienia tlenku glinu, ten zaś może zależeć od składu elektrolitu, a może i trybu formowania. W przypadku idealnym, gdyby udało się uzyskać pokrycie aluminiowych okładzin tlenkiem bezwodnym - mielibyśmy w istocie do czynienia z materiałem ceramicznym (alund), i wtedy mucha nie siada. Czy jednak uzyskanie takiego rezultatu jest możliwe metodą elektrolityczną (i zachowanie niezmienionego stanu takiego dielektryka w ciągłym kontakcie z zawierającym wodę elektrolitem) - nadal śmiem wątpić. (...)
Tomku, może dzisiaj, albo w weekend pomierzę kondensatory w zwrotnicach i wtedy będę wiedział, czy użyte w niej kondensatory w ogóle zasługują na takie analizy. Być może faktycznie są tam podeschnięte, marne kondensatory, które trzeba będzie wymienić na kondensatory polipropylenowe, choć z ich zdobyciem (150 μF) może być pewien problem. w TME widziałem małe kondensatory poliestrowe o pojemności 47 μF/40 V (AC), ale ze względu na wymienione przez Ciebie ich wady, raczej nie będę ich brał pod uwagę (warto byłoby porównać ich parametry z parametrami kondensatorów elektrolitycznych).

https://www.tme.eu/pl/katalog/#id_categ ... order=DESC

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd » pt, 18 maja 2018, 09:23

przemak pisze:
czw, 17 maja 2018, 23:00
Tomek Janiszewski pisze:
czw, 17 maja 2018, 18:25
Czego to człowiek się nie dowie: polaryzacja kondensatorów w zwrotnicach, no no!
Normalka. Najlepiej pińcet baterii 9V szeregowo połączonych, wtedy jest lepsze brzmienie. To nie jest sprawa do negocjacji, po prostu fakt, a Ty jesteś głuchy.

http://www.audiostereo.pl/bateryjna-pol ... try4353943
Niesamowite, taka dbałość o polaryzację kondensatorów "bezpolaryzacyjnych" napięciem stałym z bateryjek, a jednocześnie używanie cewek z rdzeniami ferrytowymi, mogącymi wprowadzać zniekształcenia wynikające z histerezy i nasycania się rdzeni :shock: To naprawdę audiofilzm w najczystszej postaci... :lol:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
krzem3
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1501
Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: krzem3 » pt, 18 maja 2018, 09:31

przemak pisze:
czw, 17 maja 2018, 23:00
Tomek Janiszewski pisze:
czw, 17 maja 2018, 18:25
Czego to człowiek się nie dowie: polaryzacja kondensatorów w zwrotnicach, no no!
Normalka. Najlepiej pińcet baterii 9V szeregowo połączonych, wtedy jest lepsze brzmienie. To nie jest sprawa do negocjacji, po prostu fakt, a Ty jesteś głuchy.

http://www.audiostereo.pl/bateryjna-pol ... try4353943

Obrazek
Pińcet, to przeważnie wyrażenie Polaków pochodzenia żydowskiego. Wystarczy skromnie 6 baterii 9V Industrial na dwie kolumny głośnikowe. Jak słyszałem polaryzacja sprawdza się najlepiej w zakresie wysokich tonów, zastosowano prawdopodobnie w modelach JBL Everest.

Pozdrawiam
krzem3

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3237
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 18 maja 2018, 11:34

krzem3 pisze:
pt, 18 maja 2018, 09:31
Pińcet, to przeważnie wyrażenie Polaków pochodzenia żydowskiego.
Nooo! A coś pan myślał? Był sobie w XIX wieku rosyjski szachista Carl Jänisch, oficjalnie pochodzenia fińskiego, ale wolałbyś nie wiedzieć jaka to nacja była, jest i będzie bezkonkurencyjna w tym sporcie. Jeżeli zatem i w moim przypadku ów kompromitujący fakt się potwierdzi - będę z niego dumny :!:
A jakich to "Polaków" jest wyrażenie "Piniendzy nie ma i nie bendzie"? Zwłaszcza w Bydgoszczu?

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3237
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski » pt, 18 maja 2018, 12:22

Romekd pisze:
pt, 18 maja 2018, 09:23
Niesamowite, taka dbałość o polaryzację kondensatorów "bezpolaryzacyjnych" napięciem stałym z bateryjek, a jednocześnie używanie cewek z rdzeniami ferrytowymi, mogącymi wprowadzać zniekształcenia wynikające z histerezy i nasycania się rdzeni :shock: To naprawdę audiofilzm w najczystszej postaci... :lol:
Rdzenie ferrytowe to jeszcze pikuś. Jakiś czas temu zszokowało mnie na Elektrodzie zdjęcie zwrotnic w której zastosowano rdzenie... żelazne. Zarówno otwarte, wykonane z pakietu kształtek typu "I", jak i zamknięte, na kompletnym rdzeniu EI z karkasem i obejmą. Jak twierdził znający się niewątpliwie na rzeczy DJ Matyas (dziś występujący pod nickiem "Usunięty") - nie jest to obecnie niczym nadzwyczajnym, nawet w fabrycznym sprzęcie.

Pozdrawiam
Tomek
Ostatnio zmieniony pt, 18 maja 2018, 13:16 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3952
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: AZ12 » pt, 18 maja 2018, 12:43

Witam
Tomek Janiszewski pisze:
pt, 18 maja 2018, 12:22
Jakiś czas temu zszokowało mnie na Triodzie zdjęcie zwrotnic w której zastosowano rdzenie... żelazne. Zarówno otwarte, wykonane z pakietu kształtek typu "I", jak i zamknięte, na kompletnym rdzeniu EI z karkasem i obejmą. Jak twierdził znający się niewątpliwie na rzeczy DJ Matyas (dziś występujący pod nickiem "Usunięty") - nie jest to obecnie niczym nadzwyczajnym, nawet w fabrycznym sprzęcie.
Stosowanie rdzeni ferromagnetycznych ma za zadanie zmniejszenie ilości kosztownej miedzi, zwłaszcza w zwrotnicach dla zespołów głośnikowych trójdrożnych. Są stosowane głównie w zespołach estradowych.

Myślę, że lepszym wyborem by było użycie taśmy aluminiowej zamiast miedzi. Charakteryzuje się brakiem zjawiska naskórkowości. :twisted:
Ratujmy stare tranzystory!

ODPOWIEDZ