Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic...

Problematyka audiofilska oraz zagadnienia dotyczące NIELAMPOWEGO sprzętu audio.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, Piotr

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3950
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic...

Post autor: Romekd » sob, 25 listopada 2017, 17:07

Czołem.
Kilka miesięcy temu zakończyły "swój żywot" dwa posiadane przeze mnie odtwarzacze płyt CD i DVD, firm Pioneer i Onkyo. W obu "lasery" przestały czytać płyty, więc zmuszony byłem oddać sprzęty do utylizacji, albowiem cena nowych oryginalnych głowic optycznych do tych urządzeń okazała się zaporowo wysoka, przez co ich naprawa okazała się nieopłacalna :( Ponieważ jestem mocno "uzależniony" od słuchania muzyki, postanowiłem pójść "z duchem czasu" i nabyłem urządzenia pozwalające jej słuchać z serwisu streamingowego TIDAL, na którym założyłem sobie konto. W salonie audio kupiłem miniaturowy adapter formatu Bluetooth (z kodowaniem aptx) firmy Advance Acoustic, model WTX-500, który zamontowałem bezpośrednio na gniazdach RCA (cinch) współpracującego z nim wzmacniacza Technics. Pierwsze wrażenia z słuchania muzyki okazały się dość pozytywne. Może na początku odczuwałem niewielki niedostatek w zakresie tonów najniższych pasma akustycznego, ale dało się go zniwelować regulatorami barwy dźwięku. Odbiornik od kilku miesięcy używam w swojej pracowni, sterując go sygnałem z tabletu Lenovo Yoga. Po pozytywnych doświadczeniach z odbiornikiem Bluetooth zakupiłem inne urządzenie tej samej firmy - miniaturowy odtwarzacz strumieniowy WiFi model WTX-MicroStreamer. Niestety ten zakup okazał się zupełnym nieporozumieniem... :(
W opisie urządzenia podano, że dzięki zastosowaniu w nim wysokiej klasy 24-bitowego przetwornika cyfrowo-analogowego Wolfson WM8740, udało się uzyskać wyśmienite brzmienie, "z doskonale wyważoną tonacją i "żywym" dźwiękiem"" (http://bestaudio.pl/nowosci/advance-aco ... que-du-son ). Odstęp sygnału od zakłóceń i szumów zdaniem producenta wynosi aż 117 dB! Tak to wygląda w teorii, gdyż w praktyce dźwięk okazał się bardzo mocno przytłumiony i dokładnie okrojony z wyższych częstotliwości. Pierwsze urządzenie działało tylko przez pół godziny, po czym ucichło. Gdy jeszcze działało, choć marnie, na obu wyjściach Cinch utrzymywała się cały czas wysoka składowa stała napięcia, której wartość przekraczała 1,5 V.
składowa.jpg
Po awarii odtwarzacza, niejako przy "okazji", okazało się, że gwarancja realizowana w systemie door-to-door (taka informacja znajdowała się w opisie przedmiotu na aukcji Allegro; zdjęcie opisu poniżej), to małe "kłamstewko" sprzedawcy - urządzenie musiałem odesłać do autoryzowanego serwisu na własny koszt, zamawiając kuriera...
opis.png
Z serwisu otrzymałem całkiem nowe urządzenie, które jak się okazało działało identycznie jak poprzednie - też na wyjściach występowała składowa stała napięcia, a pasmo przenoszenia było strasznie okrojone od góry. Zacząłem wydzwaniać do sprzedawcy, dystrybutora i serwisu z zastrzeżeniami, co do poprawności działania odbiornika, jednak na informacje o składowej stałej napięcia i dennym paśmie przenoszenia dowiedziałem się, że subiektywne odczucie poziomu sopranów jest czymś bardzo indywidualnym i zależy od gustu słuchacza, a dziesiątki audiofilów, którzy również nabyli odbiornik, jakoś nie narzekało :shock: Zdaniem dystrybutora wszyscy chwalili brzmienie WTX-a, a tylko ja jeden strasznie marudziłem...
Wspomniałem też o składowej stałej i jej negatywnym wpływie na pracę wzmacniaczy współpracujących z odbiornikiem. Wszystkie moje wzmacniacze reagowały głośnym strzałem w głośnikach, gdy przełącznikiem wyboru źródła sygnału przełączałem się na wejście z podłączonym WTX-em... Niektóre wzmacniacze reagowały załączaniem się zabezpieczenia "Protect", wykrywającego składową stałą napięcia na wyjściu głośnikowym i odłączającym głośniki od wyjścia. Poza tym w większości pojawiały się szumy potencjometru podczas dokonywania zmian poziomu siły głosu (wywoływał go przepływ prądu stałego przez ruchomy styk potencjometru). Od dystrybutora dowiedziałem się, że nikt poza mną nie stwierdził podobnych efektów. Wkurzyło mnie to, więc wykonałem pomiary pasma przenoszenia obu odbiorników firmy Advance Acoustic. Wypadły szokująco. Pomiarów dokonałem odtwarzając plik z szumem białym i podając sygnał wyjściowy z odbiorników na analizator widma. Takie wyniki otrzymałem dla urządzenia WTX-500 (widać niewielki spadek dla najniższych częstotliwości, czyli słuch mnie jednak nie oszukał):
1_bluetooth-noise s.png
a takie dla WTX-Microstreamer:
3_streamer-white noise s.png
Jak widać spadek poziomu sygnału rozpoczyna się już od częstotliwości 2 kHz, by przy 6 kHz osiągnąć wartość ok. -3,4 dB, dla 10 kHz -9,5 dB, a dla 20 kHz ponad -42 dB! Kompletna tragedia... I to mają być parametry gwarantujące "najwyższą jakość dźwięku, z doskonale wyważoną tonacją"... Ręce opadają...

Na koniec podam jeszcze jak przedstawiały się szumy obu urządzeń gdy nie odtwarzały sygnału audio. Przy pełnym wysterowaniu (0,6 Vsk.) karta pokazywała poziom ok -10 dB decybeli poniżej maksymalnego jakie może przenieść (o tyle też należy podnieść wartości szumów z wykresów, by odnieść je do maksymalnego sygnału użytecznego, uzyskiwanego z urządzeń WTX).

WTX-500
2_bluetooth-silent.png
WTX-MicroStreamer
4_streamer-silent.png
Gdy o wynikach pomiarów poinformowałem dystrybutora, dowiedziałem się, że sprzętu "audiofilskiego" się nie mierzy, tylko słucha... :shock: Można z tego wyciągnąć wniosek, że najlepszymi kupującymi są techniczni ignoranci, bogaci i naiwni frajerzy, łykający "kity" zamieszczane w opisach przedmiotów, dodatkowo jeszcze kompletnie głusi... Sprzęt jednak udało mi się w końcu zwrócić, jako niezgodny z opisem w aukcji (pieniądze odzyskałem, poza tymi, które wydałem na wysyłki tego bubla)...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2299
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: chrzan49 » sob, 25 listopada 2017, 20:34

Romku. Fachowiec, a dał się nabrać na Allegrowe advance. Osobiscie? brzydzę się takimi digitalami.
Tomasz

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3437
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: gsmok » ndz, 26 listopada 2017, 19:24

Wyniki pomiarów są SZOKUJĄCE :shock:
Równie szokująca jest postawa dystrybutora tych "bubli". Ja będę go omijał z daleka :evil: .
Z przymrużeniem oka mogę potraktować jedynie odniesienie się "sprzedawcy" w kwestii opinii o środowisku audiofili :wink: . W końcu jeśli ktoś jest zadowolony to niby wszystko OK. Jak jednak można mieć się za złotouchego i nie słyszeć takiego ograniczenia pasma. Nie wykluczam, że do zadowolonych należą również Ci, którzy jednocześnie słyszą różnice pomiędzy kablem sygnałowym o długości 80cm i 81cm.
Romek, naprawdę współczuję Ci, że musiałeś przez to przejść. Co do serwisu door-to-door to można przyjąć abstrakcyjnie, że zadziałał, z tym, że dostarczenie do drzwi sprzedawcy po prostu spadło na Ciebie :? .

BTW: Swoją drogą zastanawia mnie co w tym urządzeniu zostało tak spaprane (choćby ta składowa stała).
Pozdrawiam
GSMOK

Awatar użytkownika
Marek7HBV
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 155
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: Marek7HBV » ndz, 26 listopada 2017, 23:01

Składowa stała na wyjściu oznacza że sprzęt przenosi bez ograniczeń nawet infradzwęki i każdy Audiofil może to sprawdzić voltomierzem że tor sygnałowy pozbawiny jest tych okropnych kondensatorów !!! Ha,Ha.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3950
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: Romekd » pn, 27 listopada 2017, 13:10

Witam.
Dziękuję Kolegom za odpowiedzi.
chrzan49 pisze:Romku. Fachowiec, a dał się nabrać na Allegrowe advance. Osobiscie? brzydzę się takimi digitalami.
Tomasz

Zakładałem, jak pokazało doświadczenie zupełnie naiwnie, że sprzedawcy czasem odpowiadają za treści, zamieszczane przez siebie w opisach sprzedawanych przedmiotów. Przypuszczałem, że sprzęt opisywany jako "rewelacyjny", może okazać się tylko "dobry", ale nie brałem pod uwagę, że może być zupełnie beznadziejny...
Samo nabywanie przedmiotów na serwisie aukcyjnym nie uważam za coś wstydliwego. Aukcje zamieszczane są na nim nie tylko przez osoby prywatne, ale również przez znane sklepy i duże salony, które ponadto prowadzą normalną stacjonarną sprzedaż w swoich siedzibach.
Niestety, cały czas przekonuję się, że w tym kraju nikt za nic nie odpowiada i w tym kryje się największa patologia tego co nas otacza. Gdy sprzedawcę poinformowałem o wadliwości, a właściwie błędnie zaprojektowanym urządzeniu, ten zaczął się tłumaczyć, że nie on jest jego producentem, a tylko go sprzedaje, więc za nic nie odpowiada i niczego nie gwarantuje... Gdy nawet udowodnię mu bezwartościowość sprzedawanego towaru i kłamstwa podane w opisie (gwarancja door-to-door; ten zapis w opisie nadal istnieje), ten odpowiada, że opisu nie zmieni, bo to jego prywatna sprawa co w nim zamieszcza :shock: Nie ma więc siły na takich ludzi. Nasze kochane państwo też do nich nic nie ma, bo skoro płacą podatki, to wszystko jest ok., a że sprzedają bezwartościowy towar, to państwo na tego typu oszustwa przymyka oczy, bo zarabia, a zyski (wpływy do budżetu) są najważniejsze - klient (nabywca) jest tu nikim... :(

Wielokrotnie zwracałem uwagę sprzedawcom, że oferowany przez nich towar nie ma parametrów podawanych w opisie (akumulatory litowo-jonowe 18650 o pojemności 8,8 Ah i 12 Ah, jonizatory powietrza, zawierające wewnątrz tylko diodę świecącą i rezystor oraz układy scalone i tranzystory "gorszego sortu", z opisem tych selekcjonowanych o najlepszych parametrach...). Większość ze sprzedających nie odpowiedziała w ogóle, kilku z nich napisało co o mnie myślą i gdzie w związku z tym mogę ich pocałować (jacyś erotomani :wink: )... Wprowadzającego w błąd opisu towaru nie zmienił żaden...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^


Awatar użytkownika
akordeonista
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 522
Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: akordeonista » pn, 27 listopada 2017, 16:08

I nie zmieni.
Przypomniała mi się reakcja jednego z moich nauczycieli w liceum na uwagę jednego z kolegów: panie psorze, przecież pisało (tak oryginalnie!) o tym w gazetach! Na to "Kazio" - takie miał przezwisko :D - widziałem na płocie napis "d..." - chciałem pogłaskać i drzazga mi weszła... :(
Jeden z moich znajomych wykłócał się swego czasu z salonem Peugeota o zużycie paliwa w jego P. 307 SW - oczywiście sporo większym od podanego w instrukcji eksploatacji. I co? Słowo Cambronne'a jak mówią żabojady.
Narzekamy na czasy komuny - i słusznie, chociaż wielu ówczesnych zwyczajów, a także zdecydowanie większego szacunku dla słowa pisanego (poza polityką oczywiście!) trochę mi brakuje... :( .
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.

faktus
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 296
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: faktus » pn, 27 listopada 2017, 16:22

Witam. Niestety Szanowni Koledzy to się raczej nie zmieni, no chyba że ktoś z "elity" padnie ofiarą :lol: . Niestety przykład idzie z góry, więc dlaczego sprzedający ma pisać prawdę ? Masz rację, ze liczy się tylko kasa :evil:. Allegro też nie za bardzo kwapi się do stosowania regulaminu w stosunku do tego typu sprzedawców :oops: , bo ma prowizję. Opisy " zwrot gratis" itp. to nieuczciwa praktyka. Sam odesłałem parę produktów, bo nie były zgodne z opisem za pomocą tego samego dostawcy i sprzedający zwrócił tylko część kwoty, którą zapłaciłem bo poniósł koszty wysyłki, na pytanie o ową formułę "zwrot gratis" pada odpowiedz możesz mnie pocałować w d.... Różnica to jego zysk niby mały ale zawsze jednak coś. A moje koszty jako nabywcy się nie liczą, choć wynikły z winy sprzedawcy bo zataił czy wręcz celowo błędnie informuje o sprzedawanym towarze. Regulamin a jakże jest, akceptujemy go i tyle, to martwy zapis tylko dla frajerów :evil:. Ech lepiej się nie denerwować, bo na zdrowiu się tylko człowiekowi to odbije. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3950
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: Romekd » pn, 27 listopada 2017, 21:42

Gsmok pisze:Wyniki pomiarów są SZOKUJĄCE :shock:
(...)Jak jednak można mieć się za złotouchego i nie słyszeć takiego ograniczenia pasma. Nie wykluczam, że do zadowolonych należą również Ci, którzy jednocześnie słyszą różnice pomiędzy kablem sygnałowym o długości 80cm i 81cm.
Tak, to był szok. W pierwszej chwili pomyślałem, że odkryłem kolejne "ubytki" w moim słuchu, spowodowane upływem czasu (posuwającym się wiekiem). Przez chwilę byłem przerażony, gdyż kilka lat temu również nagle spostrzegłem, że nie słyszę zjawiska magnetostrykcyjnego w rdzeniach ferrytowych transformatorów odchylania linii (powstającego od zmiennego pola magnetycznego o częstotliwości 15625 Hz w starszych TV). Wcześniej słyszałem dobrze dźwięki do 18 kHz (w czasach młodości drażnił mnie sygnał źle odfiltrowanego "pilota" stereo o częstotliwości 19 kHz, ale to było prawie 40 lat temu...). Zrobiłem sobie wtedy (kilka lat temu) badanie słuchu, które wykazało, że mój słuch reaguje na dźwięki już tylko do 14 kHz i to ze znacznym spadkiem czułości pod koniec tego pasma :cry: Teraz jednak słuchając znanych mi dobrze utworów spostrzegłem przepaść między tym jak je pamiętam, a tym co słyszę z głośników... :shock: Uruchomiłem więc prowizorycznie stary odtwarzacz CD ONKYO, włożyłem do niego znaną mi doskonale płytę i... ...okazało się, że z płyty dźwięk jest całkiem poprawny, a nawet jest w nim zdecydowanie za dużo sopranów. Poprawiło mi to nastrój, ale podniosło też ciśnienie na myśl, co sobie za "odtwarzacz" kupiłem :wink: Wczoraj ponownie zbadałem sobie słuch i niestety granica słyszalności ponownie przesunęła mi się lekko w dół.

Informacje o chwalących urządzenie audiofilach przyjąłem z przymrużeniem oka. I tak wiedziałem, że wiele osób z tego środowiska jest głucha jak pień na dźwięki, ale w dyskusjach strasznie wyczulona na ich brzmienie :wink: Tak więc ten argument był dla mnie słaby. Bardziej się zdenerwowałem, gdy przedstawiciel dystrybutora opowiadał mi, że testowali urządzenie na wielu drogich wzmacniaczach i przełączanie źródeł sygnału nie dawało w nich najmniejszych szmerów ani trzasków. To odebrałem jako bezczelne kłamstwo, gdyż WTX-microstreamer dostarcza sygnałów o napięciu zaledwie do 0,6 V sk., a składowa stała ma ponad 1,5 V i tego po prostu nie da się nie zauważyć podczas przełączania źródeł sygnału we wzmacniaczu.
Gsmok pisze:Romek, naprawdę współczuję Ci, że musiałeś przez to przejść. Co do serwisu door-to-door to można przyjąć abstrakcyjnie, że zadziałał, z tym, że dostarczenie do drzwi sprzedawcy po prostu spadło na Ciebie :? .
Nie było aż tak źle. Pan z salonu był nawet miły, tylko niechętny do oddania pieniędzy za sprzęt. Kontakt miałem z nim rzadki, a sprawa w końcu zakończyła się dla mnie pomyślnie - odzyskałem pieniądze... :)
Gsmok pisze:BTW: Swoją drogą zastanawia mnie co w tym urządzeniu zostało tak spaprane (choćby ta składowa stała).
Prawdopodobnie w ogóle nie zastosowano kondensatorów separujących galwanicznie wyjście urządzenia od wyjścia wzmacniacza za przetwornikiem (jeżeli w ogóle zastosowali jakiś wzmacniacz). Pasmo zostało zaś okrojone ze względu na zbyt duży poziom zakłóceń w sygnale wyjściowym. Gdy urządzenie eksploatowałem ze wzmacniaczem Cambridge Audio A1, szumy WTX-a (bez sygnału) były znacznie większe od szumów samego wzmacniacza, co jest bardzo dziwne ze względu na fakt, że odstęp sygnału od szumów wzmacniacza wynosi tylko 90 dB, a w odbiorniku WTX powinien wynosić aż 117 dB! Ciekaw jestem jaki byłby poziom szumów gdyby pasmo nie zostało przycięte od góry. Poza szumami w głośnikach słychać było też transmisję cyfrową...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 9598
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: tszczesn » pn, 27 listopada 2017, 23:36

Do wszystkich narzekających - a ktoś zawiadomił Policję, prokuraturę, UOKIK? Bo jak nie, to nie dziwię się, że nieuczciwi sprzedawcy są tacy bezczelni...

faktus
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 296
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: faktus » wt, 28 listopada 2017, 11:58

Witam. Kolego Tszczesn byłem rozmawiałem z instytucjami o których piszesz i nic. Zwrot towaru dokonany a różnica pomiędzy zapłaconą kwotą a zwróconą, no cóż " pozostaje panu droga powództwa cywilnego", czyli pozew w sądzie, koszty i mozolna droga udowadniania że nie jest się wielbłądem. Pozostaje i druga możliwość na zakupy takowego sprzętu udawać się osobiście ze sprzętem pomiarowym i sprawdzać :lol: . Ale wtedy chyba taniej wyjdzie samemu coś zmajstrować. Pozdrawiam.

chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2299
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: chrzan49 » śr, 29 listopada 2017, 11:08

Niestety swiat pełen oszustów a dobry bajer pół roboty albo i cała.Wspólczuje Romkowi bo człowiek w zasadzie bezradny a trauma pozostaje.Często tacy "oszuści'" są wyjątkowo bezczelni.Praktyki takie stały sie nagminne i obserwuję wyjatkową nierzetelność w np reklamach .Mlodszym Kolegom polecam post Akordeona bo doswiadczony to człek i mądry i wie co pisze.Ale juz starożytni( nie Ci chlacze żytniówki) pisali :O tempora o mores co nie znającym łaciny tlumaczę"Co za czasy co za obyczaje? A Alexander hr.Fredro też wspominał ;Upadają obyczaje ,wszelka k....a doopy daje!
Czyli :Nihil novi sub sole!
Usmiechnijcie się .Lepiej nie będzie ale może ciekawiej choć wolałbym normalnie.Chińczycy maja takie przekleństwo:Obyś żył w ciekawych czasach!
Tomasz
PS Co do zlotouchych Romku to masz racji 100 % a może i wiecej.Zawsze polecam najpierw słuch przebadać zanim sie kocopoły zacznie wygadywac i pisać.Ale to wołanie na puszczy chyba.

Awatar użytkownika
^ToM^
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 373
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Pomiary urządzeń "audiofilskich" firmy Advance Acoustic.

Post autor: ^ToM^ » czw, 30 listopada 2017, 08:12

Myślę, że zasadniczo nie ma sensu się denerwować. Raczej już wszyscy powinniśmy być przyzwyczajeni. że na rynku jest głównie chiński szajs. Umiejętność jakiej należy nabyć na dzisiejsze czasy, to umiejętność oddzielenia szmelcu od porządnych wyrobów. Ja to w takich przypadkach robię tak, że umawiam się ze sprzedawcą na zwrot urządzenia gdy nie spełni moich oczekiwań. Poza tym zakupy w necie można zwracać bez podania przyczyny w ciągu 14 dni kalendarzowych od dnia otrzymania lub w ciągu 1 roku od dnia otrzymania w przypadku gdy sprzedawca nie poinformował nabywcy o możliwości zwrotu w ciągu 14 dni.
Zatem Romkowi mogę polecić oddanie tego szajsu za zwrotem gotówki.
Zdrowia życzę!
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos

ODPOWIEDZ