Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Problematyka audiofilska oraz zagadnienia dotyczące NIELAMPOWEGO sprzętu audio.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, Piotr

Brencik_

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Brencik_ » wt, 11 października 2016, 18:52

AZ12 pisze:Witam

Kondensatory papierowe są bardziej ekologiczne w produkcji niż te z tworzyw sztucznych. :lol:
.. podobnie jak silniki diesla produkcji wieśwagena :lol:

daris

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: daris » wt, 11 października 2016, 21:41

Ekologia jest przereklamowana , liczy się trwałość :)

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3452
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: gsmok » wt, 11 października 2016, 21:47

Panowie, dobrze by było aby ten wątek, mimo, że w Kąciku Audiofilskim nie stał się bardziej bezproduktywnym od wątków na forach typowo audiofilskich :? . Jeśli nie macie nic ciekawego do powiedzenia to zachęcam do milczenia lub zapraszam do merytorycznych dyskusji w innych działach :)
Pozdrawiam
GSMOK

daris

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: daris » wt, 11 października 2016, 22:16

gsmok, czuwasz :) Tylko czy w wątku audiofilskim na forum triody można coś produktywnego napisać ?

Forum na wskroś techniczne audiofile tu raczej nie zaglądają ( a szkoda ), więc poklepywanie się po plecach i wspólne twierdzenie, że np. kondensatory nie grają
jest nudne. Czy taki stan ma się utrzymywać ?

Uważam, że trzeba rozmawiać a małe przerywniki o ile nie są "chamskie" też się przydadzą, w tak nietechnicznym dziale triody :)

gsmok nie traktuj tego jak jakiś atak tylko takie audiofilskie przemyślenia :)

Pozdrawiam serdecznie !

Awatar użytkownika
^ToM^
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 387
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: ^ToM^ » śr, 12 października 2016, 07:46

daris pisze:Uważam, że trzeba rozmawiać a małe przerywniki o ile nie są "chamskie" też się przydadzą, w tak nietechnicznym dziale triody :)
Przychylam się, zważywszy że już samo pojęcie "kondensator audiofilski" jest absurdalne. To tak brzmi, jakby audiofile wymagali od kondensatora jakichś innych parametrów niż powszechnie się przyjęło w innych zastosowaniach :)
Dochodzi do tego, że już prócz kondensatorów, są rezystory audiofilskie, kable audiofilskie, a nawet audiofilski sznur sieciowy, zasilający wzmacniacz!

Swoją drogą, była taka książka Tomasza Zębalskiego "Z elektroakustyką za pan brat...", gdzie jako wysokiej jakości kondensatory do audio były propagowane kondensatory MKSE i polistyrenowe (o ile dobrze pamietam). Niestety, teraz są tacy co słyszą jeszcze lepiej i to już nie starczy. Muszą mieć jeszcze o dwa zera po przecinku mniejsze straty w kondensatorze aby panorama była szeroka a tyły były naturalne :)

Pzdr
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos


daris

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: daris » śr, 12 października 2016, 10:02

No ale właśnie tak jest. Możesz napisać kondensator o zastosowaniu audiofilskim tak samo jak są te o wykonaniu/zastosowaniu wojskowym.

Brencik_

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Brencik_ » śr, 12 października 2016, 10:08

daris pisze:No ale właśnie tak jest. Możesz napisać kondensator o zastosowaniu audiofilskim tak samo jak są te o wykonaniu wojskowym.
Nie jest. Napisać można natomiast wszystko. Nie ma wykonań wojskowych. Są wykonania specjalne, o podwyższonych parametrach, trwałości itp., które spełniają określone normy wojskowe i dlatego mogą być w wojsku zastosowane.

daris

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: daris » śr, 12 października 2016, 10:16

http://www.vishay.com/docs/31027/cmfmil.pdf

Jest napisane wojskowy czy nie ?

Brencik_

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Brencik_ » śr, 12 października 2016, 10:24

daris pisze:http://www.vishay.com/docs/31027/cmfmil.pdf

Jest napisane wojskowy czy nie ?
Nie jest. Jest napisane że spełnia podane normy wojskowe.
Pojęcie "wojskowe" jest używane potocznie. Tak samo kolejowe, kosmiczne czy inne zastosowanie.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Romekd » śr, 12 października 2016, 10:31

Czołem.
Janusz pisze:Przecież jest jasne, że w "audiofilskich" kondensatorach MIFLEXu głównym parametrem, jest łatwość z jaką uda się je wstrzelić w odpowiednią półkę rynku tworzonego przez ludzi o ponadprzeciętnym słuchu (a kto nie chce mieć takiego, prawda?).
Tu nie chodzi o parametry, a o całą tą otoczkę płynności, detaliczności, rozdzielczości, jaką wspomniana już przeze mnie subkultura przypisuje poszczególnym rodzajom dielektryka.
Ja to wszystko rozumiem. Jednak do tej pory "wstrzeliwaniem" się w segment rynku podzespołów stworzony dla wąskiego grona odbiorców, jakimi są audiofile, zajmowały się firmy niszowe, lub nawet "garażowe manufaktury", a poważni producenci produkowali elementy o dokładnie zdefiniowanych parametrach, mogące znaleźć zastosowanie we wszelkich masowo produkowanych urządzeniach. Parametry tych elementów były doskonale znane, gdyż przebadane w naukowych laboratoriach pod każdym mierzalnym i dającym się przewidzieć w bliższej i dalszej przyszłości względem... Jeśli chodzi o kondensatory, to produkowane są o wszelkich parametrach, jakie są przydatne w danych zastosowaniach. Są więc doskonałe kondensatory o bardzo małej stratności, bardzo wysokich napięciach pracy, bardzo wysokich dopuszczalnych wartościach prądów przewodzonych, są kondensatory o celowo dużej stratności w danych zakresach częstotliwości (do tłumienia zakłóceń, niwelowania rezonansów, absorbowania impulsów o stromych zboczach), są kondensatory idealne do blokowania napięć zasilania, kondensatory sprzęgające, do obwodów rezonansowych, dla niskich, średnich i bardzo wysokich częstotliwości (GHz). Jest produkowane wszystko, co może być w elektronice przydatne. Ciągle produkowane są kondensatory o dużej stratności, z dielektrykiem celulozowo-żywicznym (syciwem jest żywica epoksydowa, np. takie: https://www.conrad.pl/Kondensator-papie ... &pi=456756 ). Produkowane są również kondensatory ceramiczne o dużej stratności (dla konkretnego zakresu częstotliwości), do różnego typu filtrów i "absorberów" energii sygnału zakłóceń. By umieć znaleźć się w tym gąszczu przeróżnych elementów i ich parametrów, umieć je odpowiednio wykorzystać, trzeba dysponować ogromną wiedzą na ich temat.
Janusz pisze:Czasem konstruktorzy tego nurtu świadomie czy nie, używają takich egzotycznych podzespołów jako substytutu filtrów, dostosowując brzmienie do własnych wyobrażeń o "prawdziwym dźwięku". To jest poszukiwanie "kamienia filozoficznego", podlane dziś już tonami sosu pseudonaukowego bełkotu.
Czy firmy produkujące podobne wynalazki podchodzą uczciwie do klienta? Oczywiście że nie. Ale w dzisiejszym świecie stojącym z powodu nawału informacji u progu kolejnych wieków ciemnych, nie ma to już najmniejszego znaczenia.
Problem w tym, że w większości przypadków typ zastosowanego dielektryka nie ma najmniejszego znaczenia. Poziom zmian, jakie może przynieść zmiana dielektryka kondensatora w danym zastosowaniu jest bowiem tak niewyobrażalnie mała, że nie ma sposobu by ktoś mógł ja dostrzec, nawet mając wybitnie dobry słuch. Kilkadziesiąt lat temu prowadzone były badania, które wyznaczyły granice zmian, jakie człowiek w danych warunkach jest w stanie usłyszeć. Jeżeli ktoś twierdzi, że słyszy więcej, to albo kłamie, albo ma wybujałą wyobraźnię i skłonność do fantazjowania, albo bardzo poważny problem, który być może rozwiązać mogą specjaliści zupełnie innej profesji...
Janusz pisze:Maski opadły, już nie trzeba się starać o zachowanie choćby pozorów owego niesienia kaganka oświaty, wystarczy samo robienie "kasy".
I to mnie bardzo smuci, bo wiem, że masz rację i taka właśnie stała się obecna rzeczywistość... :(

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Romekd » śr, 12 października 2016, 10:50

gsmok pisze:Może chodzi o to, że z uwagi na gabaryty są one tak podatne na zakłócenia, że zaczyna odgrywać rolę ekranujący wpływ okładziny zewnętrznej. W ten sposób stosunek sygnał/zakłócenia urządzenia zależy nie tylko od projektu i konstrukcji samego urządzenia ale i od sposobu podłączenia tych kondensatorów. Stają się one rzeczywiście KIERUNKOWE i tak cała audiofilska machina może się kręcić :) .
Jeżeli mamy do czynienia z kondensatorem blokującym, to masz rację. Wyprowadzenie podłączone do masy, połączone wewnątrz kondensatora do okładziny stanowiącej ostatnią warstwę zewnętrzną, może stanowić ekran elektryczny, zapobiegając przenikaniu zakłóceń do obwodu sygnałowego. Jednak w przypadku kondensatorów sprzęgających oba wyprowadzenia znajdują się wewnątrz toru sygnałowego i wówczas duże gabaryty kondensatora są jedynie problemem, gdyż kondensator taki ma większą zdolność do emitowania i pochłaniania sygnałów z zewnątrz. Mogą się na niego nakładać zakłócenia elektromagnetyczne, zmienne pola elektryczne (przydźwięk 50 Hz lub 100 Hz), sygnały z dalszych i bliższych fragmentów toru sygnałowego, powodując wystąpienie zakłóceń w dźwięku lub wzbudzenie się układu (układ może się też znajdować na granicy wzbudzenia i wówczas sprzężenia staną się powodem np. "uwypuklenia" się rezonansów i zmiany charakterystyki wzmacniacza, może nawet dającej się usłyszeć...). Pamiętam, że większe pod względem gabarytów kondensatory papierowe we wzmacniaczach audio z epoki lampowej miały czasami założony zewnętrzny ekran - dodatkowe trzecie wyprowadzenie, łączone elektrycznie z masą (chassis) wzmacniacza.
gsmok pisze:Na koniec pozwalam sobie na ponowne powtórzenie - one mi się podobają od strony estetycznej :) .
Też mi się bardzo podobają. Powiem więcej, pewnie zastosuje je w swoich nowszych projektach. Takie jest bowiem zapotrzebowanie rynku, na chwilę obecną...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Romekd » śr, 12 października 2016, 11:17

daris pisze:
Romekd pisze: Zastanawiałem się jeszcze nad tymi kondensatorami firmy MIFLEX. Ich parametry niczym nie zachwycają, gdyż stratność i gabaryty mają bardzo duże, a powrót do papierowego dielektryka jest powrotem do przestarzałej technologi sprzed kilkudziesięciu lat.
Romku czasami można wrócić do przestarzałej technologi, np. lampowej z dobrymi efektami.
Kondensatory papierowe nadal są powszechnie produkowane i stosowane. Jak już wspominałem samego papieru (cienkiej bibułki kondensatorowej z celulozy) nigdy się nie używało i nadal (jako czystego dielektryka) się nie używa. Tę bibułkę suszy się próżniowo, a następnie impregnuje w próżni polipropylenem lub żywicą epoksydową (w kondensatorach z okładzinami metalizowanymi nakłada się je próżniowo). Niedopuszczalne są bąbelki gazu, gdyż pogarszają odporność kondensatora na przebicie i skracają jego żywotność. Celuloza ma dość marne parametry dielektryczne, jednak to właśnie te parametry powodują, że nadal się jej powszechnie używa w pewnych typach kondensatorów. Wyższa stratność bywa bowiem w pewnych obwodach zaletą, gdyż na niej wytraca się energia impulsów elektrycznych, ulegają stłumieniu rezonanse obwodów tworzone przez pojemności z indukcyjnościami doprowadzeń i przewodów. Dlatego w obwodach tłumienia zakłóceń w układach z tyrystorami i triakami, w filtrach sieciowych przetwornic i zasilaczy, nadal są polecane kondensatory zawierające również papier. Nieprawdą zatem jest, że firmy używające tego materiału nagle zaczęły stosować "techniki próżniowe", że to takie "nowatorskie", stworzone specjalnie pod potrzeby audiofilów, gdyż te metody stosowano powszechnie od początków istnienia produkcji kondensatorów zawierających bibułkę z celulozy...

Chętnie zapoznałbym się z wynikami badań kondensatorów audiofilskich, które rzekomo przeprowadził MIFLEX. Ciekawe czy mi je udostępnią, gdy o nie poproszę?

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

daris

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: daris » śr, 12 października 2016, 11:37

Brencik_ pisze:
daris pisze:http://www.vishay.com/docs/31027/cmfmil.pdf

Jest napisane wojskowy czy nie ?
Nie jest. Jest napisane że spełnia podane normy wojskowe.
Pojęcie "wojskowe" jest używane potocznie. Tak samo kolejowe, kosmiczne czy inne zastosowanie.
Pojęcie audiofilski jest również używane potocznie.

Brencik_

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: Brencik_ » śr, 12 października 2016, 11:42

daris pisze:
Pojęcie audiofilski jest również używane potocznie.
Dlatego mówię że nie ma czegoś takiego jak "kondensator audiofilski". To tylko bajanie marketingowców i jeleni, lemingów, oszołomów, januszy, (niepotrzebne skreslić).
Audiofilski może być nawet kawał cegły albo betonu położony na odtwarzacz CD w celu "poprawy" jakości brzmienia :lol:

daris

Re: Audiofilskie kondensatory w ofercie firmy Miflex

Post autor: daris » śr, 12 października 2016, 12:03

Rozumiem, że kondensator kosztujący powiedzmy 1000 zł wyprodukowany ze srebra nie jest audiofilski,
jeżeli jest skierowany tylko i wyłącznie do określonej grupy odbiorców do audiofilii ?

Tak, audiofilski może być kawałek cegły o ile ma odpowiednią cenę i ktoś zechce go kupić.
Ostatnio zmieniony śr, 12 października 2016, 12:03 przez daris, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany